Fundacja Koniki Moniki - Zawada Nowa

Adres: Zawada Nowa 22, 26-720 Zawada Nowa, Polska.
Telefon: 570666540.
Strona internetowa: konikimoniki.org.pl
Specjalności: Działalność dobroczynna.
Inne ważne informacje: Wejście dostępne dla osób na wózkach.
Opinie: Ta firma ma 52 recenzji na Google My Business.
Średnia opinia: 4.3/5.

📌 Lokalizacja Fundacja Koniki Moniki

Fundacja Koniki Moniki

Fundacja Koniki Moniki jest niezwykle ważną organizacją non-profit, która poświęca się pomocy potrzebującym zwierzętom. Została założona przez pasjonatkę koni, Monikę, która pragnie poprawić los stworzeń nie mogących żyć w normalnych warunkach. Adres siedziby fundacji to ul. Zawada Nowa 22, 26-720 Zawada Nowa, Polska. Można się z nią kontaktować pod numerem telefonu +48 570 666 540 lub drogą elektroniczną, korzystając z ich strony internetowej konikimoniki.org.pl.

Specjalnością fundacji jest działalność charytatywna, która pomaga nie tylko koniom, ale także innym zwierzętom, takim jak chore dzieci, psy i koty. Wejście do fundacji jest dostępne dla osób na wózkach, co pozwala na swobodny dostęp dla wszystkich.

Opinie

Fundacja Koniki Moniki cieszy się wysoką oceną wśród klientów. Na platformie Google My Business organizacja ma 52 recenzje, z średnią oceną 4,3/5. Wiele osób docenia zaangażowanie fundacji w pomoc zwierzętom oraz jej inicjatywy, takie jak adoptowanie koni, które pozwolą lepiej zrozumieć koszty utrzymania. Pracownicy fundacji są także cenieni za profesjonalizm i zaangażowanie.

Warto zwrócić uwagę na kilka kluczowych cech Fundacji Koniki Moniki:

  • Współpracę z różnymi organizacjami i osobami, które są zaangażowane w pomoc zwierzętom;
  • Działalność edukacyjną, która ma na celu zwrócić uwagę społeczeństwa na problemy zwierząt;
  • Inicjatywy, takie jak zbiórki pieniężne i akcje adopcji, które pozwalają na bezpośrednie wsparcie potrzebujących.

👍 Recenzje dla Fundacja Koniki Moniki

Fundacja Koniki Moniki - Zawada Nowa
Justyna ?.
5/5

Wspaniałą osoba, bardzo zaangażowana w pomoc zwierzętom , oczywiście rozumiem że ludzi to boli , że są reklamy, które są płatne ale dzięki temu że one są , to wiemy że trzeba pomagać . Chore dzieci , psy , koty również są reklamowane , tak to działa👉jeśli ma być duży odbiór zbiórki . Świetna robota ! Dla niedowiarków polecam również adoptować konia , żeby np wiedzieć ile kosztuje utrzymanie , z tego co rozmawiałam z Panią Moniką ma ich około 70 na utrzymaniu, nie jedzą tylko trawy😉. Ona sama też ma prawo zarabiać , bo w fundacjach ludzie też normalnie dostają wypłaty .

Fundacja Koniki Moniki - Zawada Nowa
Jola K.
5/5

Gdy czytam to co Pani pisze dostrzegam chęć pomocy, opieki, ratowania Pani największe zwierzętom oddanie. Życzę Pani zdrowia, szczęścia, powodzenia w ratowaniu czworonogów, które Pani obdarza tak wielką dobrocią i miłością.

Fundacja Koniki Moniki - Zawada Nowa
Elżbieta B.
5/5

Słyszałam z Panią wywiad w radiu,było to w czasie kiedy zaczęła Pani realizować swoje marzenie jakim było stworzenie azylu dla koni, kiedy Pani stanowczo protestowała przeciwko targom koni w Skaryszewie. co czyni Pani po dzień dzisiejszy.Ujęla mnie Pani , również kiedy jedno ze zwierząt nie zdążyla Pani wykupić ,przeniosło się za tęczowy most i przesłała Pani wiadomość do darczyńców proponując zwrot przesłanych pieniędzy.
Jest Pani osobą o pięknym sercu,uczciwą i pełną empatii.
Życzę dalszej wytrwalości.,powodzenia i będę Panią wspierała.
Pozdrawiam

Fundacja Koniki Moniki - Zawada Nowa
Tośka
5/5

Rozumiem obawy , jednak trzeba zdawać sobie sprawę , że sam wykup konia , to nie jest ostateczny koszt , jest to zaledwie początek . Kto utrzymuje konie ten wie . Tu na pewno odezwie się ktoś : że co to jest utrzymać konia , trochę siana owsa słomy i wyżyje, otóż nie . A jeszcze jak coś się dzieje to wet- o zgrozo. A co do pensji Pani Moniki to oczywiście z pieniędzy fundacji powinna się utrzymywać , jak wy sobie to wyobraźcie , z czego ta kobieta ma żyć ?
Ma czas na pracę ? Takie fundację powinny być dotowane również przez Państwo , bo to pożytek publiczny .
To by oczywiście wiązało sie z pełną przejrzystością co do wydatków . Większy problem jest w tym , że to ratowanie koni , tylko napędza biznes handlarzy i tak "w koło Wojtek" .
Nie mniej , popieram , wspieram i czekam na dzień otwarty w stajni fundacji .
pozdrawiam wszystkich

Fundacja Koniki Moniki - Zawada Nowa
Regina S.
5/5

Czekałam cierpliwie na wiadomości o Kornelii. Doczekałam się!!! To wspaniałe że udało się ją uratować .
Robi Pani świetną robotę. Życzę z całego serca dalszych sukcesów w ratowaniu zwierząt.
Pozdrawiam serdecznie.

Fundacja Koniki Moniki - Zawada Nowa
Hanna A.
1/5

Popieram te negatywne opinie, faktem jest, że zawsze jest ostatni dzień zbiórki a reklama kosztuje ogromne pieniądze. To oburza, zwłaszcza taką jak ja osobę - od lat samotnie i tylko za swoje pieniądze utrzymuję dużą liczbę psów swoich i cudzych oraz dziko żyjące koty. Zachęcam służby do kontroli tej fundacji. Zagrania nieczyste, stąd tak negatywna moja reakcja, chociaż ubolewam nad losem wszystkich zwierząt.

Fundacja Koniki Moniki - Zawada Nowa
Stanisława W.
5/5

Do szanownych Narzekaczy i Malkontentów: nikt nie zmusza do finansowania tej lub innych organizacji, sami wybieracie, jeżeli macie wątpliwości zgłosicie prokuraturze/ urzędowi skarbowemu, nie w formie cytuję:" może ktoś się zainteresuje" , lub ruszcie się, kupcie skrzynkę marchewek podjedzcie na miejsce, sprawdźcie, porzprzerzucajcie guano i siano, zobaczcie czy macie czas na odbieranie esemesów i maili i dopiero wtedy piszcie opinię ; w podobny sposób siejąc dezinformację zniszczono Nasza szkapę i Centaurusa,wygrzebali się z pomówień ale ile stracili czasu i nerwów przez takie bezinteresownie złośliwe opinie tylko oni wiedzą . Życzę Konikom Moniki udanej działalności, jak najwięcej uratowanych, a Szanowni Narzekacze do wolnotariatu

Fundacja Koniki Moniki - Zawada Nowa
Emilia N.
1/5

Mam duże zastrzeżenia w kwestii sposobu prowadzenia fundacji przez Panią Monikę. W czwartkowy wieczór na fb pojawiła się informacja o bardzo krótkim czasie, jaki pozostał osiołkowi Ignasiowi i konikowi Hagridowi. Bardzo się tym przejęłam, choć nie znałam fundacji. Dwa istnienia potrzebowały wsparcia. Od rana zaczęłam alarmować moich przyjaciół, znajomych, pisać w prywatnych wiadomościach rozpaczliwą prośbę o pomoc. Zaangażowałam w zbiórkę wiele osób. Do obecnej chwili wiem, że nasze składki w jeden dzień były rzędu 1320 PLN. Znajomi wpłacali, ale na stronie nie pojawiła się aktualizacja ile potrzebujemy by uratować oba zwierzaki. Napisałam wiadomość do fundacji- brak odzewu. Dzwoniłam, nikt nie odbiera. Na stronie zbiórki aktualizuje się tylko zegar ile mamy czasu by zwierzęta odeszły. Po długim czasie otrzymuję wiadomość od Pani Moniki. Dostaniemy o 18 informacje o aktualnych zbiórkach. Ok. Będę wiedzieć ile brakuje i jak trzeba się zmobilizować. Zegar nadal odmierza czas. Osoby zaangażowane w zbiórki po godzinie 18 nadal nie wiedzą gdzie podziały się ich pieniądze i jaki jest efekt ich walki. Bo sami wpłacają i proszą swoich znajomych. Telefon od pani Moniki milczy. Brak odpowiedzi na telefony, smsy i pytań przez messengera. W końcu zostały 4 godziny. Napisałam na profilu fundacji wyrazy swojego zaniepokojenia. Otrzymuję wtedy informacje że zbiórka się powiodła, ale... za dopytywanie o to co ze zwierzętami w komentarzach na stronie fundacji dostałam bana. Zaś informacje na moim profilu ile zebraliśmy były poparte linkiem który świadczył o blokadzie. Po blokadzie stałam się dla tej osoby małowiarygodna bo sama fundacja blokuje mnie na moim koncie. Po tym gdy wyjaśniłam co się dzieje i jak trudno z fundacją nawiązać kontakt, środki poszły na inne potrzeby innych fundacji.
Pani Moniko. Nie neguję tego że prowadzi Pani stajnie. Ale kontakt z darczyńcami jest bardzo kiepski. Ignasia nadal nie widzimy jako takiego, który dołączył do stada. Mam nadzieję że znajomi zobaczą, bo ja już nie.Choć w sumie i oni zarzenowani są Pani postawą. Szkoda że utylizuje Pani darczyńców, którzy znacznie mogli by wspomóc Pani fundację. Rozumiem że nie mają prawa wiedzieć na co poszły ich środki, a Pani nie potrzebuje wpłat tysiąca złotych dziennie,co mogłam Pani zagwarantować widząc dialog między nami.Nie polecam jednak z panią współpracy. Szkoda energii i nerwów.
Edit: Odnosząc się do Pani odpowiedzi na moją opinię, tak jak w dyskusji na FB, po pierwsze:
Sms-a otrzymałam od Pani Moniki, dopiero po tym gdy zamieściłam post wyrażając swoje zaniepokojenie na FB, nie odwrotnie.Po drugie.Skoro pisze Pani na stronie, że to ostatni dzień, zamieszczając zegar odmierzający czas do uboju, budując przy tym napięcie, powinna Pani liczyć się z tym, że w tak krótkim czasie darczyńca ma prawo być zaniepokojony. Szczególnie jeśli otrzymuje Pani od niego dużo według mnie pieniędzy. I warto w ostatnich godzinach poświęcić mu czas. Bo ostatnie godziny są istotne dla każdego, komu zależy na losie zwierząt.Po trzecie, nie dam się przekonać o tym że nie ma Pani dostępu do konta fundacji.To przecież Pani fundacja, a większość wpłat poszła blikiem (czyt. kwota jest od razu na Pani koncie).Szkoda choć na stronie Pani fundacji, pani zarzuty na mój temat zostały wyjaśnione, nadal Pani uparcie je wypisuje to samo w odpowiedzi na opinie google.Właśnie dzięki takiej postawie ludzie nie chcą i już nie będą pomagać fundacjom.Moje zaufanie do Pani fundacji zostało bardzo mocno nadszarpnięte i z pewnością nie poleciłabym Pani fundacji nikomu, bo za umieszczenie komentarza w którym słusznie się martwię o zwierzęta, zostałam zablokowana i tę blokadę mam do obecnej pory.Więc z mojego oficjalnego konta nie mogę nawet zabrać głosu w dyskusji podjętą w powyższym temacie, przez inną instytucję i inne osoby.Po czwarte nikt nie oczekiwał od Pani by odpisywała Pani natychmiast, ale by w ogóle Pani zainteresowała się tym, że inni jednak wpłacając środki mają prawo do informacji, skoro widzą że za kilka godzin konik i osiołek mogą umrzeć.

Go up